Poradnik
 Kursy kolonijne
 Inne
 Dodatki

 

VI. Program Imprez czyli "co tu robić?"

Chyba nie ma nic gorszego niż nuda na kolonii... Dlatego sporą część swojej energii wychowawcy powinni poświęcić na maksymalne uatrakcyjnienie programu kolonii. Chodzi przecież o to, aby dostarczyć niezapomnianych wrażeń, mocnych przeżyć i radosnych tematów do wspomnień na cały rok szkolny. Jest to olbrzymie zadanie dla całego zespołu wychowawczego. Pomysłów jest wiele - niektóre "stare jak świat". Najważniejsze jest jednak dobre ich przygotowanie (często wiele rzeczy musimy zaplanować jeszcze przed wyjazdem), odpowiednia oprawa czyli inaczej scenografia, choreografia, reżyseria...

Imprezy kolonijne

  • Prezentacja Grup - warto, by na początku kolonii przygotować imprezę, na której każda grupa przedstawi się i zaprezentuje krótki występ artystyczny. Może to być piosenka, pokaz, skecz, w ostateczności tylko okrzyk...
  • Wybór Miss i Mistera Kolonii - czyli konkurs z zadaniami na najsympatyczniejszą parę kolonijną, może być z elementami pokazu mody, czy zaprezentowaniu przez kandydatów krótkiego programu artystycznego
  • Chrzest Kolonijny - czyli tor przeszkód dla "pierwszaków". Nad morzem połączony w tzw. Neptunalia z Neptunem, Prozerpiną, orszakiem itp. Trzeba pamiętać, aby nie wprowadzać zbyt dużo napięcia, przy organizowaniu tego typu zabaw. Wśród kolonistów krążą niesamowite historie o konkurencjach, które należy zaliczyć podczas chrztu, czyli popularnego mianowania na kolonistę. Dzieci boją się bólu i upokorzeń, co może wywołać reakcje ucieczkowe, płaczliwość, odmowę udziału w zabawie. Należy dopilnować, by zarówno "konkurencje" były bezpieczne i nie godziły w godność osobistą naszych najmłodszych milusińskich, ale też i starsi organizujący zabawę nie znęcali się zanadto nad uczestnikami. Dobrym zwyczajem jest, by wszelkie "diabły" na koniec same owy tor przeszkód przeszły...
  • Śluby Kolonijne - impreza dla zakochanych, z księdzem, druhnami itp. Zaproponujmy dzieciom, by przygotowały stroje, powymyślajmy śmieszne "przysięgi małżeńskie", powiążmy tę imprezę z "mini weselem", czyli może mały poczęstunek, czy dyskoteka...
  • Konkurs Młodych Talentów czyli całodniowy happening: plastyczny, muzyczny, recytatorski, taneczny, teatralny, kabaretowy, naukowy, na najśmieszniejszą minę... itp - zawsze się znajdzie godny zaprezentowania artysta.
  • Dyskoteka - czyli tzw. dawny wieczorek zapoznawczy, wieczorek pożegnalny i nie jeden "środkowy". Każdą dyskotekę dodatkowo można wzbogacić konkursami, wyborami, zadaniami, dedykowaniem piosenek, kotylionami i pisaniem liścików (poczta francuska)- co wzbudza najwięcej emocji.
  • Podchody i biegi terenowe - jeżeli mamy sprzyjającą ku temu okolicę i bezpieczne warunki można zorganizować taką atrakcję nocą (wczesnym rankiem), wymyślając przy tym niesamowite historie o topiącym się statku czy poszukiwaniu zaginionej arki i niezbitych dowodach na jej istnienie.
  • Igrzyska sportowe czy wszelkie inne mecze piłki nożnej, siatkowej, koszykowej, ping-pong, badminton, biegi, skoki, rzuty, sztafeta, zawody pływackie, wieloboje z wymyślanymi zadaniami, piłkarzyki, szachy, ringo itp. Dobrze, jeśli wszelkie tego typu rozgrywki mają odpowiednią oprawę, nagłośnienie, komentatorów. Dobrze jest też rozegrać choć jeden mecz drużynowy kadra & koloniści. Pamiętajmy, by wszelkie współzawodnictwo sportowe, uczyło naszych podopiecznych ważnej zasady fair-play.
  • Teleturnieje - różnego rodzaju, wzorowane na tych najbardziej znanych, telewizyjnych jak: Miliard w Rozumie, Miliarderzy, Jeden z Dziesięciu, Jaka to Melodia, Wielka Gra, Familiada, Mam Talent, Szansa na Sukces itp. Dużą inwencją można się wykazać przy układaniu pytań: śmiesznych, podchwytliwych, np. z dziedziny życia kolonijnego, czy też poważnych, choć dostosowanych do wieku rozwojowego dzieci.
  • Wieczór Karaoke - w dzisiejszych czasach często najprostszy sposób na rozśpiewanie kolonii. Do tej imprezy, jak i innych "śpiewanych" możemy użyć darmowych programów dostępnych w internecie jak "vanBasco".
  • Ognisko - koniecznie ze śpiewami, gitarą, kiełbaskami, ziemniaczkami... i wszystkim, co wprowadza w nastrój przyjaźni, braterstwa.
  • Dni tematyczne, czyli cały dzień przeżyty w tonacji indiańskiej, ludowej, wojskowej, bajkowej... Jest to niezwykle atrakcyjna forma organizacji całego dnia. Np. podczas dnia indiańskiego wszyscy stanowimy jedno plemię, zaś poszczególne grupy są odmiennymi szczepami. Każdy szczep wybiera swoją nową nazwę, nadaje nowe obowiązujące imiona, wymyśla okrzyk, piosenkę, taniec, stroje, maluje twarze, buduje totem i przygotowuje się , aby jak najlepiej zaprezentować swój szczep przy wieczornym ognisku. Zabawa na całego.
  • Krajoznawstwo - koniecznie trzeba zainteresować dzieci okolicą w której przebywają. Wędrówki, rajdy, poznawanie folkloru, zwyczajów ludowych, zwiedzanie miasta - to ważny element poznawczy i edukacyjny. Po powrocie do domu dziecko powinno z łatwością wskazać na mapie miejsce kolonii, oraz opowiedzieć o jego najciekawszych atrakcjach. Wiadomości zdobyte podczas zwiedzania można wykorzystać przy okazji różnych konkursów, teleturniejów- uprzedzając przy tym dzieci, co dodatkowo zaostrzy uwagę, zmusi do myślenia. Warto też nie przesadzać z propozycjami, by były "na miarę" młodego człowieka.
  • Warsztaty - muzyczne, plastyczne, teatralne, taneczne itp. Jeżeli wychowawcy odważą się podzielić z kolonistami swoimi licznymi talentami, można z całym powodzeniem zorganizować różnego rodzaju warsztaty tematyczne. W ich prowadzeniu warto korzystać z całkiem prostych, a nader atrakcyjnych i co istotne tanich metod. Np. do warsztatów plastycznych zużywamy to, co przyroda nam oferuje: konary, gałązki, liście, kamyki, szyszki, muszle, kwiaty itp., a w muzycznych przydadzą się ścieżki dźwiękowe znanych współcześnie szlagierów, ew. popularne instrumenty muzyczne, czy przedmioty je zastępujące. Warsztaty taneczne poprowadzimy mając chociażby kasetę tańców integracyjnych "Klanzy" i trochę poczucia rytmiki. A może wśród dzieci znajdą się wybitnie uzdolnione artystycznie, które będą chciały podzielić się swoimi umiejętnościami? Sprawą najprostszą byłoby zatrudnienie odpowiednich instruktorów - co raczej nie jest, ze względów finansowych zbyt częstą praktyką.

    Dobrym pomysłem przy większej liczbie kolonistów jest zorganizowanie "rodzinek" do różnego rodzaju konkurencji i zawodów. Polega to na losowym (przypadkowym) wyborze uczestników z różnych grup wiekowych, mieszanych: chłopców i dziewcząt. Pomaga w szybkiej integracji całej kolonii, uczy współpracy, opieki nad młodszymi, zapobiega niezdrowej rywalizacji między grupami.

    Przy wszelkich konkursach plastycznych czy warsztatach tematycznych bardzo ważne jest, aby była możliwość prezentacji swoich prac, czy nowych umiejętności przed szerszym gremium. Nie oszczędzajmy na słowach pełnych uznania i zachwytu nad efektem końcowym, a zwłaszcza doceńmy twórcze zaangażowanie. To czynnik bardzo inspirujący. Prezentacja na forum pozwala poczuć się prawdziwym artystą z prawdziwa publicznością.

    Przy planowaniu programu warto korzystać z własnych pomysłów, wypróbowanych zabaw oraz ze scenariuszy dostępnych na rynku w szerokim zakresie. Wybierajmy najlepsze i dołóżmy wszelkich starań, aby cała oprawa była oryginalna, ciekawa, fantazyjna. Im więcej energii, pomysłów, fantazji, twórczości, im bardziej kolorowo, strojnie, z humorem - tym lepiej. Wsłuchujmy się w pomysły dzieci. Pozwólmy wyobraźni działać. Nie wszystkie pomysły muszą być zrealizowane, ale jeżeli zostaną wypowiedziane, dadzą poczucie dużej wolności, możności, pobudzą cenną energię. Inicjujmy, inspirujmy dbając o to, aby nie było atmosfery szkolnej rywalizacji, robienia czegoś na ocenę, czy na siłę. Dbajmy o dobry klimat radosnej twórczości, o integrację kolonii, zespołu wychowawców, wprowadzajmy rodzinną atmosferę, pełną życzliwości, zrozumienia i ... miłości.

    Zabawy w grupie

  • Siad grupowy - uczestnicy stają w kole twarzą w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara i obejmują partnera w talii. Należy stać bardzo blisko siebie, prawie dotykając się. Kolana i stopy powinny być złączone. Kiedy policzymy do trzech, wszyscy powoli siadają, opierając się o kolano osoby z tyłu. Ażeby koło się nie rozerwało, należy zadbać, aby : było ono równe, wszyscy siadali i wstawali w tym samym momencie. Ćwiczenie to można przeprowadzać w grupie liczących ponad 10 osób. Można też spróbować "grupowego chodzenia" – podczas "grupowego siadu" wszyscy przesuwają jednocześnie najpierw prawą nogę, potem lewą, potem znowu prawą, itd.
  • Grupki - uczestnicy chodzą po sali. Kiedy prowadzący mówi "dwa" , "trzy" lub "cztery" (można też wymieniać większe liczby), uczestnicy tworzą grupy składające się z odpowiedniej liczby osób. Ci, którym nie uda się dołączyć do żadnej z grup, nie odpadają z gry, lecz dalej biorą w niej udział. Ćwiczenie to umożliwia podział grupy na zespoły "na wesoło". Zamiast podawać liczę, można powiedzieć jakieś zadanie, na podstawie którego uczestnicy muszą sami odgadnąć, o jaką liczbę chodzi, np. "ile liter jest w słowie kot".
  • Punkty oparcia - ćwiczenie to najlepiej przeprowadzić w parach, chociaż można też wykonać je indywidualnie lub w większych grupach. Wymieniamy pewną liczbę. Każda para musi oprzeć się o podłogę w tylu punktach, ile wskazuje wymieniona liczba. Jeśli np. mówimy "trzy", pary mogą oprzeć się na jednej ręce i dwóch nogach.
  • Pięciobój pytona - dzielimy grupę na 5-osobowe zespoły. Uczestnicy siadają jeden za drugim w linii prostej, opierając stopy o uda osoby siedzącej z przodu. Osoby znajdujące się na czele zespołów kładą ręce i stopy na podłodze. Kiedy wszyscy są gotowi, zespoły ruszają do przodu.
  • Sygnały - uczestnicy siadają w kole, tak by wszyscy dobrze się widzieli. Każdy wymyśla swój indywidualny sygnał, np. klepanie się po ramieniu lub krzyżowanie nóg. Przed rozpoczęciem gry, uczestnicy demonstrują swoje sygnały. Osoba rozpoczynająca grę musi zademonstrować (raz lub więcej razy) najpierw swój sygnał, a następnie sygnał kogoś innego. Właściciel tego sygnału musi wówczas odpowiedzieć , nadając kolejno swój sygnał i sygnał innej osoby. Osoba, która nie zareaguje natychmiast lub nada błędny sygnał, odpada z gry. Gra toczy się do momentu, w którym na polu bitwy pozostanie tylko jeden gracz.
  • Gucio-gucio - dzielimy grupę na 3-4 osobowe zespoły. Informujemy uczestników, że będą się teraz komunikować ze sobą za pomocą języka gucio-gucio. Język ten jest bardzo łatwy, ponieważ istnieje w nim tylko jedno słowo: "gucio". Jedna osoba w każdym zespole ma za zadanie opowiedzieć innym o czymś ważnym, posługując się językiem gucio-gucio. Pozostali starają się odgadnąć kontekst wypowiedzi i odczucia mówiącego, a także odczytać jego komunikat. Należy zamienić się rolami, tak aby każdy mógł wystąpić w roli mówcy. Na zakończenie grupa omawia elementy komunikacji bezsłownej, które wystąpiły w ćwiczeniu, a więc gesty, mimikę, ruchy ciała.
  • Zapamiętywanie imion - każdy przedstawia się , np. "Nazywam się Janek", następna osoba mówi "Nazywam się Ela, a to jest Janek" itd.
  • Tratwa ratunkowa - 8-10 osób, czas 15 sekund, karton 60cm na 90cm - Na sygnał wszyscy wchodzą na tratwę i muszą się utrzymać na niej, dana osoba może być na tratwie np. tylko jedną nogą.
  • Gdzie siedzę? - Gra polega na tym, że wszyscy siadają na krzesłach ustawionych w koło, oprócz jednej osoby, która pozostaje w środku z zawiązanymi oczami i zwiniętą gazetą w dłoni. Na początku osoba w środku obraca się kilka razy dookoła, a wszyscy inni przesuwają się o 1 miejsce w absolutnej ciszy. Następnie osoba ze środka wskazuje czyjeś kolana za pomocą zwiniętej gazety, podchodzi bliżej, rozkłada gazetę na znalezionych kolanach i siada zadając pytanie: Gdzie siedzę? Osoba, na której kolanach usiadł zawodnik z zawiązanymi oczami odpowiada dwukrotnie normalnym głosem: "kwa, kwa". Zadaniem osoby siedzącej na kolanach jest odgadnięcie na kim usiadł.
  • Dlaczego, ponieważ - Każda osoba dostaje dwie kartki. Na pierwszej zapisuje pytanie zaczynające się od słowa "dlaczego". Na drugiej kartce zapisuje odpowiedź na to pytanie rozpoczynając od słowa "ponieważ". Kartki są zbierane do dwóch koszyków, do jednego pytania, do drugiego odpowiedzi. Po wymieszaniu kartek każdy losuje po jednej kartce z każdego koszyka. Następnie po kolei wszyscy czytają wylosowane pytania i odpowiedzi na głos. Ponieważ pytania i odpowiedzi były bardzo różne, gar dostarcza dużo śmiechu.
  • Pierścień - Wszyscy uczestnicy siadają w kółku i trzymają przed sobą jeden długi sznurek. Jedna osoba pozostaje w środku. Przed rozpoczęciem zabawy na sznurek należy nawlec duży pierścionek, bądź nakrętkę. Zabawa polega na tym, że osoby trzymające sznurek przesuwają wzdłuż niego pierścień (po obwodzie koła) ukrywając go w dłoniach. Wszyscy wykonują te same ruchy rękami próbując zmylić osobę, która jest w środku. Jej zadaniem jest wskazać osobę, która w danym momencie chowa w dłoniach pierścień.
  • Pajęczynka - Dzieci siedzą w kole. Pierwsza osoba trzyma początek nitki kłębka, podaje kłębek następnej osobie wraz z jakimś miłym zdaniem na temat osoby/imieniem. Kolejny uczestnik zabawy łapie fragment nitki, kłębek podaje dalej dowolnemu dziecku, również wypowiadając miłe zdanie. Kiedy kłębek dotrze do ostatniej osoby, zwijamy go w kolejności od tyłu.
  • Wszystko zwierze co ma pierze lata - Osoba prowadząca zabawę rozpoczyna ją słowami: "wszystko zwierze co ma pierze lata", po czym wymienia nazwy różnych zwierząt. Za każdym razem rozkłada ręce, naśladując ruch skrzydeł ptaka. Zadaniem dzieci jest uważne słuchanie, jaką nazwę zwierzęcia prowadzący podaje, i rozłożenie rąk jedynie wtedy, gdy padnie nazwa ptaka. Jeśli uczestnik zabawy pomyli się i podniesie ręce w innym momencie, daje fant, który musi wykupić po skończeniu zabawy.
  • Otwarty krąg - Uczestnicy zabawy siedzą w kręgu. Prowadzący wypowiada do każdego początek zdania, a zadaniem dziecka jest jego dokończenie. Zdania zmieniamy zależnie od potrzeb chwili i możliwości uczestników zabawy. Przykładowe zdania: Najlepsza rzecz, jaka zdarzyła mi się dzisiaj to... Gdyby mogła/mógł zamienić się w jakieś zwierzę/owoc/przedmiot, byłabym/byłbym... Chciałbym/chciałbym napisać książkę o... Lubię, kiedy... Nie lubię, gdy...
  • Kategorie - Uczestnicy zabawy siedzą w kole, osoba prowadząca wymienia jakąś grupę ludzi, np.: Osoby w okularach; Ci, którzy lubią mleko; Osoby piszące lewa ręką; Chłopcy/Dziewczynki, które maja krótkie włosy; Przy wymienianiu każdej kategorii ludzi poszczególni uczestnicy, którzy do tej kategorii pasują, posuwają się kawałeczek w do środka koła. Jeśli do kategorii nie pasują, pozostają w miejscu. Zabawa kończy się, gdy ktoś dotrze (lub wszyscy) do środka koła.
  • Złap moje imię - Wszyscy przedstawiają się swoim imionami. Jedna z osób rzuca piłkę do dowolnego uczestnika. Osoba łapiąca piłkę musi powiedzieć imię osoby, od której złapała piłkę, po czym rzuca ja do następnego dziecka. Zabawa trwa, dopóki uczestnicy nie zapamiętają wszystkich imion.
  • Sherlock Holmes - Z grupy wybieramy 2-3 osoby, które mają za zadanie przypomnieć sobie jakąś postać historyczną/literacką/kogoś ze wspólnego otoczenia uczestników zabawy. Na kartce papieru zapisują/rysują 6 – 8 rzeczy, które ta osoba mogłaby mieć w kieszeni/torbie. Zadaniem reszty uczestników jest odgadniecie, o jaką postać chodzi.
  • Wywiad - Dzielimy grupę na pół. Jedna część wychodzi za drzwi, druga w tym czasie ustala, o jakim zawodzie będzie mowa. Po powrocie grupa wychodząca może zadawać pytania typu: czy nosze mundur? Czy muszę być wysportowany? Czy muszę umieć śpiewać? Każdy z grupy zgadującej ma prawo zadać 2 pytania (jeśli jest mało uczestników, liczbę pytań zwiększamy). Jeśli po wyczerpaniu liczby pytań zawód pozostaje tajemnicą, wyjawiamy go.
  • Tocząca się opowieść - Jedna z osób uczestniczących w zabawie zaczyna opowiadać jakaś historię, po chwili prowadzący wskazuje kolejną osobę, której zadaniem jest kontynuowanie tejże opowieści.
  • Plątanina - Cała grupa trzyma się za ręce, tworząc łańcuch. Pierwsza osoba prowadzi ten łańcuch, w możliwie najbardziej skomplikowany sposób plącząc go. Ważne jest powolne poruszanie się i nierozerwalnie łańcucha. Kiedy grupa jest tak zaplątana, ze nie może się poruszać, jedna osoba stara się ją rozplątać poprzez wydawanie słownych poleceń, bez dotykania łańcucha.
  • Co widzisz? - Uczestnicy dokładnie obserwują pomieszczenie, w którym się znajdują. Poszczególne osoby proszone są o wskazanie jak największej ilości przedmiotów, które są: Daleko/blisko; Małe/duże; Jasne/ciemne; Czarne/białe; Jednokolorowe/barwne; Wzorzyste/gładkie; Błyszczące/matowe; Ładne/brzydkie; Itd.;
  • Lektor - Dowolny uczestnik zabawy dostaje krótki tekst do przeczytania, natomiast prowadzący określa, w jaki sposób ma on być odczytany na głos: Tak, jak czyta się bajkę małemu dziecku; Tak, jak czyta spiker w telewizji; Tak, jak opowiada się historię z dreszczykiem; Tak, jak relacjonuje się mecz piłkarski;

    Pogadanki w grupie

    Kolonie, to też miejsce i czas na podjęcie poważnych tematów czy nurtujących, współczesnych problemów dot. wartości moralnych, religii, z dziedziny profilaktyki, promocji zdrowego stylu życia, komunikacji, okresu dojrzewania itp. Podejmowaniu tych ważnych tematów dla młodych ludzi sprzyja atmosfera otwartości i poczucia bezpieczeństwa, które daje "niezagrażający", a tym samym bezpieczny wychowawca. Zadziwiające, jak w wiele sekretów, poufnych zwierzeń zostaje się wtajemniczonym w tak krótkim czasie. Słuchajmy zawsze uważnie, z powagą i szacunkiem - bo jest to zwykle jedyna forma pomocy, którą możemy zaoferować. Czasem jednak odniesiemy wrażenie, że tematy poruszane w trakcie rozmów prywatnych powtarzają się i dotyczą wszystkich nastolatków. Wtedy możemy pokusić się o zorganizowanie pogadanek dotyczących tematów nurtujących młodzież. Oczywiście ważne w takim wypadku jest merytoryczne przygotowanie prelegenta, czyli nas. Skarbnicą wiedzy mogą być zarówno książki i internet, ale także nasza własna wiedza, czy doświadczenie życiowe. Nie bójmy się poruszać kontrowersyjnych, ale ważnych dla naszych podopiecznych tematów. Nie raz będziemy jedynymi, którzy nie boją się rozmawiać na te tematy. Zarazem pamiętajmy, by być przy tym autentycznym, nie starajmy się imponować młodzieży na siłę - oni zawsze się poznają, co jest prawdziwe, a co udawane. Wsłuchujmy się uważnie w to, co nasze dzieci mówią do nas. A właściwie, nie tyle co mówią, ale co chcą powiedzieć...

    Słodkie lenistwo

    Może się zdarzyć, że grupa będzie dążyć do biernego wypoczynku. Na pytanie: Co chcielibyście robić? chórem odpowiadają - nic!, tzn. zostać w pokojach i leżąc "brzuchem do góry" - rozmawiać, nic nie robić. Takie pragnienia mogą wyrażać potrzebę "złapania oddechu", dania czasu tylko dla siebie, relaksu, jako antidotum na ciągły pośpiech i napięcie. W dobrze skonstruowanym programie jest i na to też czas. Oczywiście, nie cały dzień, ale pół, czy wtedy, gdy funkcjonowanie organizmu i aktywność psychofizyczna spada w sposób naturalny, tzn. w środku dnia, po obiedzie. Pozwólmy naszym dzieciom na odrobinę lenistwa. Także wychowawca może w tym czasie, np. podczas ciszy poobiedniej chwilowo odpocząć, czy uzupełnić konieczną dokumentację.

  • <<  spis treści  >>